Co trzeba wiedzieć o WZW C?

Odkrycie wirusa HCV, odpowiedzialnego za wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C), było przełomem w medycynie. HCV jest wirusem onkogennym, rozwija się w ukryciu. I tylko nasza niewiedza utrzymuje go przy życiu.

 

Wątroba to dosyć tajemniczy organ. Lista obowiązków, które spełnia, jest tak długa, że trudno spamiętać wszystkie. Odtruwa, pomaga trawić, zapewnia krzepliwość krwi, magazynuje energię – jest jak robot wieloczynnościowy. Na dodatek, nawet gdy zaczyna jej coś dolegać, bardzo rzadko boli, co może uśpić naszą czujność. Większość osób nie jest w ogóle świadoma choroby, aż do bardzo zaawansowanego stadium.

Wątrobę niszczy alkohol, tłusta dieta, nadmierna ilość spożywanych leków. Ale jednym z największych zagrożeń są wirusy wywołujące zapalenia wątroby. Obecnie znanych jest 6 wirusów powodujących choroby tego organu. Oznaczone są one literami: A, B, C, D, E, G. W Polsce najczęściej występują wirusowe zapalenia wątroby typu A (WZW A), B (WZW B) i C (WZW C). Przyjrzyjmy się bliżej literce C, bo to właśnie odkrycie wirusa HCV (ang. Hepatitis C Virus) zostało wyróżnione przez komitet noblowski.

 

Jak często występuje WZW C?

Na świecie wirusem HCV zakażonych jest – wg różnych szacunków – od 80 do 160 milionów ludzi. W Polsce co roku rozpoznaje się kilka tysięcy zakażeń. Liczba rzeczywiście zakażonych jest nieznana, ponieważ wielu ludzi może być nosicielami lub mieć przewlekłe WZW C i nic o tym nie wiedzieć. Szacuje się, że zainfekowanych jest ok. 200 tysięcy Polek i Polaków, z czego z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę jedynie 15–20%. Tak się bowiem nieszczęśliwie składa, że zakażenie WZW C może trwać nawet dwadzieścia lat i przez ten czas pozostawać niewykryte.

 

Bardzo groźny wirus…

Lata utajenia choroby są bardzo groźne w skutkach. Wirus po cichu niszczy wątrobę – komórka po komórce – co w końcu, zwykle po około 20 latach, może doprowadzić do marskości wątroby i w rezultacie nawet śmierci. Co gorsza, przez te lata wirus HCV nie musi się wcale ograniczać do wątroby. On jest na tyle sprytny, że potrafi się namnażać nie tylko w tym narządzie. Może np. spowodować kłębuszkowe zapalenie nerek lub zapalenie naczyń krwionośnych, zakażenie HCV może też zwiększać ryzyko np. zawału serca, udaru mózgu, chorób autoimmunologicznych i niektórych nowotworów (np. chłoniaków). Problem jest więc znacznie poważniejszy niż się wydaje. Tym bardziej, że objawy zakażenia są albo zupełnie nieobecne, albo bardzo skąpe, albo bardzo niespecyficzne.

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny (NIZP–PZH) przypadki ostrego wirusowego zapalenia wątroby, w których wystąpiły objawy kliniczne, stanowiły nie więcej niż 20% wykrytych zakażeń. Najczęstsze symptomy to:

  • osłabienie,
  • przewlekłe zmęczenie,
  • nadmierna senność,
  • depresja,
  • bóle mięśni, bóle stawów,
  • stany podgorączkowe,
  • utrata apetytu,
  • nudności, wymioty,
  • wzdęcia,
  • zmniejszenie masy ciała,
  • powiększenie wątroby i śledziony,
  • świąd skóry,
  • zażółcenie białek oczu i/lub skóry.

Objawy są tak nietypowe, że często pacjenci zakażeni HCV, szukając pomocy u specjalisty, nie są dobrze diagnozowani. Trudno bowiem skojarzyć przewlekłe zmęczenie albo bóle mięśni i gorączkę z wirusem wywołującym zapalenie wątroby. Najpierw szuka się innych, znacznie częstszych przyczyn, takich jak zatrucie pokarmowe albo grypa.

 

Jak można się zarazić?

Do zakażenia wirusem dochodzi przez kontakt z płynami ustrojowymi osoby chorej. Szczególnie kontakt z krwią wskazywany jest jako najbardziej ryzykowny, chociaż do zarażenia może dojść także na skutek kontaktów seksualnych. Nie zarazimy się, gdy ktoś na nas kaszlnie, kichnie (droga kropelkowa),  nie zarazimy się też pijąc z jednej szklanki z osobą zakażoną. No chyba że zarówno my, jak i ta osoba mamy popękane do krwi usta – ale to byłby wyjątkowy pech. Jak wykazały badania epidemiologiczne opisane w analizie NIZP–PZH pt. „Wirusowe zapalenie wątroby typu C w Polsce w 2017 roku”, najczęstszym (ok. 70–80% przypadków) źródłem zakażenia były… zabiegi medyczne. Transfuzje, dializy, zabiegi chirurgiczne, nawet wizyty u dentysty mogą spowodować infekcję.

Drugim najczęstszym znanym źródłem zakażenia były narkotyki wstrzykiwane dożylnie. Ta droga zakażenia była jednak znacznie rzadsza – tylko ok. 6% przypadków. Lekarze zwracają również uwagę, że do zakażenia może dojść w gabinetach kosmetycznych, u fryzjera, w salonie tatuażu… Wszędzie tam, gdzie używa się ostrych narzędzi.

 

Czy można leczyć WZW C?

To jest właśnie zasługa Harveya J. Altera, Michaela Houghtona i Charlesa M. Rice’a, czyli laureatów Nagrody Nobla za rok 2020. To oni pod koniec lat 80. odkryli kolejny wirus zapalenia wątroby. Odkrycie to pozwoliło stworzyć testy, które go wykrywają, a to z kolei pozwoliło radykalnie zmniejszyć ryzyko zakażenia preparatami krwiopochodnymi. Po prostu od początku lat 90. każdy dawca jest badany pod kątem zakażenia HCV. Wcześniej zakażona krew zarażała innych. Wielką zasługą odkrycia wirusa HCV jest też opracowanie terapii antywirusowej. Dziś medycyna daje szansę na wyleczenie 99% chorych. Leczenie trwa od dwóch do sześciu miesięcy, ale jest skuteczne nawet w przypadkach przewlekłego WZW C, gdy wątroba jest już uszkodzona. Zmiany chorobowe mogą się nawet cofnąć.

 

Jak sprawdzić, czy masz WZW C?

Wykonać test. Zwłaszcza, gdy zrobiłeś sobie piercing lub tatuaż w niezbyt sterylnych warunkach, kiedykolwiek przyjmowałeś dożylnie narkotyki, miałeś kontakt z krwią lub przed 1992 rokiem miałeś przetaczaną krew.

Test z krwi żylnej na obecność przeciwciał anty-HCV kosztuje od 30 do 70 zł, nie trzeba być na czczo i można go wykonać w większości laboratoriów. Wynik dodatni tego testu trzeba potwierdzić dokładniejszym (i, niestety droższym – ok. 150 zł) testem HCV RNA. Zawsze warto to zrobić. Pamiętajmy – większość ludzi zakażonych nie wie o zakażeniu i pozwala wirusowi po cichu demolować organizm. Nie pozwólmy mu na to.

 

Inne WZW

WZW A czyli wirusowe zapalenie wątroby typu A (tzw. żółtaczka pokarmowa lub choroba „brudnych rąk”) jest szeroko rozpowszechnione na świecie. Rocznie notuje się od 1,2 do 1,4 miliona przypadków, ale przypuszcza się, że występuje 3–10 razy częściej. Szacuje się, że WZW A stanowi ponad 50% wszystkich wirusowych zapaleń wątroby. Choroba rozwija się w szczególności w zbiorowiskach dzieci: żłobkach, przedszkolach, szkołach, domach dziecka, środowisku domowym. Do zakażenia wirusem HAV, aż w 90% dochodzi drogą pokarmową (tzw. drogą „fekalno-oralną”), zwykle przez spożycie skażonej wirusem żywności lub wody. Przebieg zakażenia zależy od wieku pacjenta. U dzieci poniżej 6. r.ż. przebiega ono, najczęściej, bezobjawowe lub skąpo objawowo. U dzieci starszych oraz u osób dorosłych w 70–80% choroba ma przebieg objawowy. Co najważniejsze, nie powoduje przewlekłego uszkodzenia wątroby. O potencjalnym zakażeniu wirusem HAV powinny nas zaalarmować uporczywe swędzenie skóry, wymioty, bóle brzucha, czy objawy typowo grypowe.

 

WZW B (tzw. żółtaczka wszczepienna, podobnie jak WZW C). Do zakażenia dochodzi przez kontakt z zakażoną krwią: poprzez sprzęt niejałowy skażony krwią osoby zakażonej, np. sprzęt medyczny (igły i narzędzia chirurgiczne), poprzez kontakty seksualne z osobą zakażoną. Do zabiegów niemedycznych wiążących się z ryzykiem zakażenia należą: zabiegi kosmetyczne, fryzjerskie, percing, tatuowanie wykonane nieskutecznie wysterylizowanym sprzętem.

 

Szczepienie przeciw WZW A

Szczepionka przeciw WZW uodpornia nasz organizm na wirus zapalenia wątroby typu A. Już w ciągu miesiąca w organizmie tworzą się przeciwciała, które chronią go przez ponad 20 lat. W przypadku tej szczepionki przygotowane są dwie dawki. Pomiędzy pierwszą a drugą dawką jest od 6 do 12 miesięcy przerwy. Osoby, które powinny zaszczepić się na ten typ WZW to m.in. dzieci uczęszczające do przedszkola i szkoły podstawowej, a także młodzież, która nie chorowała na WZW A. Również osoby pracujące przy produkcji oraz dystrybucji żywności, które zajmują się usuwaniem odpadów komunalnych oraz pracownicy służby zdrowia. Także osoby z grupy ryzyka powinny się zaszczepić, czyli homoseksualiści, narkomani i pacjenci poddawani transfuzji krwi. Szczepionka przeciwko WZW typu A jest płatna.

 

Szczepienie przeciw WZW B

Tę szczepionkę wyróżnia fakt, że jest podawana krótko po narodzinach. Szczepionka jest aplikowana w trzech dawkach w pierwszym roku życia. Pierwszą dziecko otrzymuje w ciągu doby od urodzenia. Druga dawka jest podawana w 2. miesiącu życia, a trzecia w 7. miesiącu. Dodatkowo szczepionkę powinny przyjąć osoby pracujące w placówkach zdrowia. Szczepionka jest także przeznaczona dla osób, które mają styczność z osobą zakażoną, a wcześniej nie przyjęły szczepionki. Ten rodzaj szczepionki w wielu przypadkach jest refundowany prze NFZ. Do wyjątków należą: dzieci, młodzież i osoby przewlekle chore, które nie skorzystały ze szczepień obowiązkowych, osoby w podeszłym wieku oraz pacjenci przygotowywani do zabiegów operacyjnych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *